Słowa w wiersze układam uczuć lekko dotykam by nie uciekły za szybko w rymach i rytmie zamykam trwają więc na ekranie jak kwiaty w pięknym albumie dla mnie,dla Ciebie,dla nas na uśmiech i ku zadumie
piątek, 19 sierpnia 2011
Czerwień ust...
Zapatrzony w czerwień ust
nasiąkam ich barwą gorącą
Rozlewa się po mnie, jak pożar
którego gasić nie mam zamiaru
Przymykasz oczy a ja cię oblewam
sobą i tą barwą w pocałunkach
W czerwieni twoich ust skąpany
oddaję ci ją moimi zachłannie
obraz autorstwa Andriusa Kovelinosa
Dwa kolory snu...
We śnie dwubarwnym zatopiona
z jednym policzkiem na poduszce
wtulonym w ciepłą miękkość
Drugim szybujesz nad światem
w stronę słońca i światła blasku
w którym cię znowu zobaczę
Śnisz o chwili jasnej oślepiająco
kiedy będziesz musiała znowu
zamknąć oczy w innym śnie
Który na jawie śnić będziesz
zatopiona i otulona ciepłem
rzeczywistym moich ramion
obraz autorstwa Andriusa Kovelinosa
Niecierpliwość...
Niecierpliwie się ze szkarłatu
rodzisz, jako nowe stworzenie
Uwalniasz się z materii opornej
nagością wykwitasz, jak płomieniem
Co pożar wspólny roznieca krwi
dotyku i szalonego zapomnienia
Ze szkarłatu się uwalniasz dla mnie
nagością bez wstydu cienia
Pułapka...
Welonem z gwiazd utkanym
okrywasz się przed moim
głodnym wzrokiem drapieżcy
Kusisz uniesieniem ramion
zastawiasz pułapkę na mnie
mglistym piersi zarysem
Jak koźlętami wystawionymi
żeby przywabić tygrysa i
w klatkę ramion go zamknąć
czwartek, 18 sierpnia 2011
Zaklinaczka...
W srebrze księżyca połową
drugą w słońca promieniach
grasz cichą melodię życia
Jak zaklinaczka hipnotyzując
dźwiękiem i oczu spojrzeniem
wołasz mnie tęsknotą do siebie
Tonami fletu przenikasz czas i
przestrzeń daleką,nieznośną
niech gra,niech mnie prowadzi
Niech siłą uczucia zniewala
podążę za nim już teraz i
w biegu tym nie ustanę
środa, 17 sierpnia 2011
Narodziny Aniołów...
Anioły nie biorą się znikąd
nie rodzą się w boskim tchnieniu
nie schodzą do nas z obrazów
nie śpią w rzeźby kamieniu
Rodzą się i w tobie, i we mnie
z uczuć i marzeń powstają
by skrzydłami chmury rozpędzać
wzrokiem ciemności rozganiać
obraz autorstwa Lidii Wylangowskiej
W promieniach zachodu...
Patrzysz na mnie śmiało
obnażona i oczekująca
w promieniach zachodu
skąpana i udekorowana
Jak ołtarz ofiarny bogom
w rumieniec i nagość swoją
tylko w spojrzeniu kochanka
nim nocy się cała schowasz
Wtedy w ciemności ukryty
dłońmi cię odkrywać będę
ustami zapamiętywać chciwie
nim gwiazdy zabłysną i zwiędną
Anioł dla ciebie...
Patrzy na ciebie bez strachu
w wieczoru nadchodzących
cieniach i dźwiękach stłumionych
Anioł przenikający wzrokiem
każde serca uderzenie szybsze i
przez wszystkie twoje zasłony
Przed nocy strachem czarnym
przed dnia słońcem palącym może
on w skrzydłach cię schować
Musisz tylko go wybrać jednak
od innych z doklejonymi skrzydłami
sercem odróżnić i rozumem poznać
Na progu nocy...
W nocną ciszę wbiegam
zdyszany ze świata dróg
z uszami pełnymi zgiełku
oczami pełnymi obrazów
Uśmiechasz się do mnie i
potem wyjmujesz te obrazy
ten huk i hałas nieznośny
jak drzazgi, które się wbiły
Sprawiając ból w dłoniach
którymi mam cię objąć
w oczach, którymi chcę
na ciebie z radością patrzeć
obraz autorstwa Lidii Wylangowskiej
wtorek, 16 sierpnia 2011
Jacyś zakochani...
Pod niebem miasta jakiegoś
w dżinsach i jakiejś bluzce
po wiekach jakaś Julia czeka
Jakiś Romeo ulicami przemyka
zagoniony w dnia jakiegoś biegu
w garniturze,częściej w swetrze
Staje pod balkonem jakimś
po wiekach tak samo zakochany
tak samo i wciąż niezmiennie
autor obrazu Iman Maleki
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Anioł kalendarza...
W kalendarzu życia cię zapiszę
na kartkach,na obrazach wiszących
na ścianach pokoju i kuchni
Rozepnę cię na każdym dniu
który przychodzi albo trwa właśnie
w słońcu i w deszczu za oknami
Aniele kalendarza,będę cię odkrywał
zapisywał na tobie codzienne czynności
śniadania,obiady i noce w bezsenności
niedziela, 14 sierpnia 2011
Ukryte wspomnienie...
W mieszaninie światła i
cienia ciepłego dookoła
leciutko otulona myślami
Chowasz twarz pomiędzy
ramion i kolan ścianami
żeby nic cię nie rozpraszało
Kiedy wspominasz chwile
słodkie jak czekolada
płynąca po twojej szyi
Pomiędzy piersiami i
po brzuchu strumieniem
lepkiej dreszczem słodyczy
sobota, 13 sierpnia 2011
Tęczowa bańka...
Składasz usta,jak do pocałunku
przymykasz oczy patrząc w siebie
szukając ognia i żaru do zamknięcia
W chwili i w jednym oddechu
zbierasz to,żeby potem podarować
mieniącą się tęczową bańkę uczuć
Kiedy przyjdę,kiedy cię zobaczę
włożysz mi ją dłonie w odpowiedzi
kiedy znowu powiem,że cię kocham
autor zdjęcia David Morton
Płótno na sztaludze...
Stoisz przede mną naga
jak płótno na sztaludze
białe i czekające na kolor
Na dotyk dłoni które zanurzę
w barwach rumieńców
w czerwieni szminki twojej
Będę cię nimi pokrywał całą
rozmazywał w barwne plamy
wcierał je sobą w skórę
Aż staniesz się odbiciem mnie
aż będziesz moim dziełem
własnymi rękoma stworzonym
obraz autorstwa Lidii Wylangowskiej
Lekki sen...
Zapadasz w sen lekki
okryta marzeniem ciepłym
ażurowym i przezroczystym
Prześwitujesz przez nie
widzę kształty i delikatne
poruszenia twoich piersi
Unoszonych oddechem
równym spokojnego snu
o dniu następnym ze mną
czwartek, 11 sierpnia 2011
Zamyślona...
Zamyślona siedzisz dziś
jakimś smutkiem przesiąknięta
nieobecna w locie dalekim
Szybujesz myślami po niebie
ścigając marzenie błyskające
światełkiem gwiazdy wieczornej
Zatracasz się w tej pogoni
zostawiając ciało zastygłe nagle
kiedy się wyrwałaś,jak ptak do lotu
I zostawiłaś je przesiąknięte
smutkiem rozdzielenia,tęsknotą
będą niepotrzebne kiedy cię obejmę
środa, 10 sierpnia 2011
Pomiędzy marzeniem a snem...
W tej chwili kiedy marzenie
snem się staje do wyśnienia
na nocy równinie nieznanej
Ramiona rozpościeram moje
w nitki je rozszczepiam cienkie
żeby z nich utkać ciepły koc
Wplatam w niego marzenia
błyszczące złotem gwiazd
ciepłe gasnącym słońcem
Chłonę cię i przenikam tobą
zapachem chwili i kolorem
kiedy marzenie snem się staje
obraz autorstwa Andriusa Kovelinosa
Otoczę Cię sobą...
Otoczę cię sobą jak światem
dotknę każdego miejsca i poznam
otulę i okryję tak,że nikt cię więcej
poza mną nie znajdzie,nie zdobędzie
W pościeli moich ramion cię uśpię
przykryję sobą i pod twe plecy
podłożę się ziemią,z której będziesz
czerpać siły witalne w każdej chwili
W każdym wspólnym oddechu
w każdym dreszczu i spazmie
w każdym poruszeniu ciała,dotyku
w każdym śnie,którego nie prześnisz
obraz autorstwa Andriusa Kovelinosa
Plama kolorów...
Do szarego pokoju twojego świata
okno odsłaniam i wpuszczam światło
wprawiam w nie pryzmaty słów co
blade światło rozszczepiają w tęczę
Barwną plamą kładą się na podłodze
tam gdzie jeszcze przed chwilą leżał
tylko szary dywan pokryty kurzem
wzywają cię żebyś w nie weszła cała
Plama kolorów w szarym pokoju
tylko dla twoich oczu widoczna
wystarczy wyciągnąć rękę i podejść
zanurzyć się i kolorami zachłysnąć
wtorek, 9 sierpnia 2011
Ostatni skrawek wstydu...
Z lekkim wahaniem
ostatni skrawek wstydu
zdejmujesz z siebie
Spuszczając głowę
ukrywasz oczy żebym
w nich nie zobaczył
Tej niecierpliwości
z jaką chcesz stanąć
naga przede mną
Pokazać wszystko
każdy zakamarek
gdzie na mnie czekasz
obraz autorstwa Francine van Hove
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















